wtorek, 30 września 2008

nocne problemy

nie trafiłam na noc do domu

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

czy oficjalnie rozdziewiczyłam bloga ftenczas?

lanolina pisze...

yes yes yes:) gratuluje Aga....wielka tęsknota budzi się, kiedy wspominam "zeszyt ftenczas"...niech namiastką tego bedzie ten oto blog:D

greer pisze...

a to gdzie ty się moja panno szlajałaś po nocach w ciemnej stolycy ?

Anonimowy pisze...

nie powiem, bo mi wstyd....


Szykuje się nowa wielka miłość Pikera:)

jak na razie jestem chyba najbardziej ekshibicjonistyczna.

na bogów, niech mnie ktoś przytuli!!!!!!!!

greer pisze...

ale jak to ? aż tak brzydko było? ;>

lanolina pisze...

Pika...tutaj nie ma wykrętów, że "wstyd" ... masz pisać nam o wszystkim:D przytulamy i ściskamy wirtualnie...hug hug i honk honk...
ach...a ekshibicjonizm w takim gronie jak to jest jak najbardziej wskazany;)

Anonimowy pisze...

no no:)

czułam dziś wielki, niepokój....aż do momentu, kiedy zadzwonił:)
to niesprawiedliwe pozbawiać mnie mężczyzny do poniedziałku


a warszawski filmowy zbliża się:)