środa, 1 października 2008

jesienny obibok

zdaje się, że ze względu na charakter wykonywanej przeze mnie pracy będę sama sobie posty tu pisać i komentować...jak nuda to nuda nuda...na całego...mam wrażenie, że juz wyczytałam cały internet...na papierosa tez nie pojde, bo nie pale...hyhy...zreszta papierosa pali sie góra 3 minuty...jej......pomyśleć, że niektórym brakuje doby :P hehehe....

10 komentarzy:

greer pisze...

nie no spokojnie maj direst ... nie jesteś sama! pomimo, że masz troszkę więcej czasu w worku niż ja ;/ ale....umowa ;)

greer pisze...

a no i kochać :*

Anonimowy pisze...

no to licencjat wreszcie napisz ;]

też kochać

greer pisze...

hyhyhyhyhy.....ale szydera i to przez również niedoszłego licencjata :D heheheh ..... JA=ZŁO

lanolina pisze...

ty....kozebka...nie przyrzepiaj się do nas co...?:) my z Agą nie przywiązujemy wagi to takich błahostek jak licencjat phi...są ważniejsze rzeczy....pi pi pi pi pi...są...są...ale póki co to ich....BRAK!

greer pisze...

no pewnie, że są ... sen - to jest ważna rzecz :D

Anonimowy pisze...

święte słowa Kozebciu, ale jest wiele innych ważnych rzeczy na s. sernik na przykład. którego nie jadłam od miesięcy w nadziei, że pomoże to okiełznać nieokiełznany rozrost mojego tyłka.

jak będziesz miała okazję to wyśpij się i za mnie. kto wymyślił pracę w weekendy?!
niech Wielki Elektronik ześle całe zło świata na pierdolonych kapitalistów.

lanolina pisze...

smutne jest życie kobiety sukcesu...uuu...uuuu

greer pisze...

MY ... kobiety biznesuuu ... uuu bojące się, pragnącę, niepocieszone i wiecznie goniącę za szczęściem - my kobiety biznesu marzące po cichu o spokojnym śnie u boku przerośniętego testosteronu

się mi rozmrzyło

Konzik pisze...

heloł kobietki, widzę że temat rzeka...pozatym uczę się tu klikać